Człuchowska armata wróciła na zamkowy dziedziniec
Nie było jej kilka miesięcy.
Laweta pod armatę ma nowe łoże, układ podnoszenia, koła, które są jezdne, łożyskowane.
Robert Wielandt, przewodniczący człuchowskiego Bractwa Rycerskiego, apeluje, „by rodzice nie dopuszczali swych pociech do wchodzenia na armatę ze względu na to, iż jest to zabytek oraz na to, że ciężar armaty jest tak wielki, że gdyby doszło do wypadku to mógłby on skończyć się tragicznie. ”
Człuchowskie Bractwo Rycerskie marzy teraz, żeby armata jeszcze strzelała. Jak powiedział Robert Wielandt „jest to możliwe. Należy jedynie skonstruować wkład, który nie będzie kolidował z lufą armaty. R













