Czy tucholskich radnych trzeba dyscyplinować?
„Koledzy radni zbyt często pozwalają sobie na wyjścia z sali obrad, przed ich zakończeniem” – uważa radny Stanisław Wiciński.
Ryszard Wojciechowski, przewodniczący tucholskiej rady, zaproponował dwukrotne podpisywanie się na liście obecności. Radny miałby składać swój podpis przed sesją i po niej. Radni nie byli zachwyceni pomysłem. Rozwiązań mają poszukać w czasie obrad komisji.
Jarosław Słoma i Paweł Cieślewicz, tucholscy radni, uważają, że wszelkie kroki administracyjne w celu zdyscyplinowania rajców nie mają sensu, ponieważ do końca kadencji odbędzie się jedna lub dwie sesje. „To wydumany problem” – dodaje Cieślewicz.
Okazuje się, że wprowadzenie dwukrotnego podpisywania się na liście wcale nie jest takie proste. Wymaga bowiem zmian w statucie Rady Miejski













