Była pracownica Parku Wodnego zwolniona zgodnie z prawem
Nie będzie odszkodowania dla byłej pracownicy Parku Wodnego za niesłuszne jej zdaniem wypowiedzenie jej umowy o pracę.
Podczas wtorkowej (30. 05) rozprawy, zwolniona szatniarka podtrzymała swoje zarzuty, nie ukrywała też rozgoryczenia oceniając, jak to określiła, „praktyki i metody, które stosował prezes Paluch”.
W odpowiedzi na wystąpienie powódki pełnomocnik Mariusza Palucha, Robert Wajlonis stwierdził, że „twierdzenia o rzekomo nagannym zachowaniu prezesa nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym”, a wypowiedzenie stosunku pracy nastąpiło zgodnie z prawem. Pełnomocnik dodał też, że powodem zwolnienia „nie była likwidacja szatni, a inne przyczyny związane z funkcjonowaniem spółki”. Nie uszczegółowił, o jakie przyczyny chodziło. Po wysłuchaniu stanowisk obu stron sędzia Janusz Armada oddalił powództwo byłej pracownicy parku. „Przy wypowiedzeniu umowy na czas określony, sąd nie bada, czy podana przyczyna jest prawdziwa, a tylko, czy w umowie jest klauzula o wcześniejszym rozwiązaniu umowy oraz czy wypowiedzenie miało formę pisemną. W tym wypadku oba te warunki zostały spełnione. ” – uzasadniał swoją decyzję sędzia. Wyrok nie jest prawomocny, ale była pracownica Parku Wodnego nie zamierza się od niego odwoływać













