Zamordowano proboszcza parafii w Żalnie ks. Henryka Krolla
Ciało księdza parafianie znaleźli w niedzielę (14.
Jak powiedział Jacek Krawczyk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, mieszkańcy Żalna zaniepokojeni, że ksiądz nie przychodzi na mszę, poszli na plebanię zobaczyć, co się z nim dzieje. Martwego znaleźli w łóżku i zawiadomili policję.
Na miejsce przybyli funkcjonariusze i przewodnik z psem tropiącym. „Będziemy starali się zabezpieczyć jak najwięcej śladów kryminalistycznych, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców i udowodnieniu im winy” – powiedział Krawczyk. Zaznaczył, że na razie jest za wcześnie, by mówić o przyczynach zgonu i motywach działania przestępców.
Proboszcz miał związane ręce i nogi, a usta zaklejone taśmą. Tak skrępowany leżał w łóżku.
Zabójstwa proboszcza parafii w Żalnie dokonano prawdopodobnie na tle rabunkowym – to podejrzenia policji. W mieszkaniu księdza znaleziono otwartą kasetkę na pieniądze. Była pusta.
Jeśli skradziono pieniądze, to trudno ocenić, jaka to była kwota. „Nie wiadomo, ile pieniędzy ksiądz przechowywał w domu” – powiedział nam Andrzej Rogowski, rzecznik tucholskiej policji.
Proboszcz mieszkał sam na plebani. Był skromnym człowiekiem. Gdyby żył, w sobotę (20. 05) obchodziłby 39 rocznicę święceń kapłańskich.
62-letni Henryk Kroll stał się osobą znaną kiedy wystosował do wszystkich samorządów powiatu tucholskiego apel o prawidłowe wychowanie dzieci i młodzieży. “Tak dalej być nie może. Muszą być sposoby na ujarzmianie dzieci. Trzeba powrócić do tradycyjnych metod wychowania, gdzie od dzieci i młodzieży wymaga się dostosowania do obowiązujących norm“ - pisał w swoim apelu ksiądz.
Ksiądz Kroll znany był także z tego, że w swoich kazaniach nie stronił od mówienia o polityce. Przed laty, gdy wybory wgrało SLD, w czasie mszy świętej zrezygnował z przekazania “znaku pokoju“, gdyż - jak tłumaczył - w ten sposób mógłby podać rękę zdrajcom, którzy głosowali na “czerwonych“.
Duchowny zwierzał się dziennikarzom, że w związku z politycznymi kazaniami otrzymywał anonimowe pogróżki. Przesyłano mu je pocztą lub nagrywano się na automatycznej sekretar













