Mariusz Janik przegrał proces o pomówienie burmistrza Chojnic
4 tys.
Przypomnijmy, Janik zarzucał burmistrzowi wykorzystywanie stanowiska dla prywatnych celów, prowadzenie działalności gospodarczej, a nawet wykorzystywanie seksualne kobiet. Nazwał burmistrza również „ćwokiem i głupim narcyzem”. Ten poczuł się urażony i pozwał Janika do sądu. „W sądzie Mariusz Janik nie przedstawił dowodów na poparcie swoich twierdzeń” – powiedziała sędzia Maria Cichoń. Z kolei Mariusz Janik poskarżył się na burmistrza w chojnickiej prokuraturze. Uznał, że Arseniusz Finster przekroczył swoje uprawnienia prosząc pracownika o dokonanie nagrania. Janik nie wiedział, że był nagrywany. Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia postępowania. „Czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego – czytamy w uzasadnieniu prokuratury – ponieważ rozmowa Arseniusza Finstera z pracownikiem nie miała charakteru służbowego i nie można jej traktować jako polecenia służbowego” – uznała prokuratura. Mariusz Janik wniósł już zażalenie na postanowienie chojnickiej prokuratury













