Stan „berlinki” woła o pomstę do nieba!
Wiosna przyszła i odsłoniła to, do czego kierowcy mimo wielu starań i wysiłków przyzwyczaić się nie mogą.
Ta droga od zawsze była w złym stanie. W tym roku jeżdżą po niej albo desperaci, albo ci którzy innego wyjścia nie mają. Kierowcy się denerwują i przeklinają. Dobre samopoczucie mają chyba tylko drogowcy. W Zarządzie Dróg Krajowych w Człuchowie zapewniali, że dziury będą łatane, jak tylko wyjdzie słońce i podniesie się temperatura. Ta podniosła się wystarczająco i rośnie wprost proporcjonalnie do irytacji użytkowników tej drogi.
Najgorzej jest na odcinku z Czerska do Gutowca – dziura przy dziurze i omijając jedną wpada się do drugiej.
Pamiętajmy o odszkodowaniach za uszkodzenie samochodu. Powinien je wypłacić zarządca drogi, bo berlinka jest ubezpieczona. Aby uwiarygodnić szkodę, potrzebna jest policja i dwóch świadków. Ale w egzekwowaniu swoich należności potrzeba co najmniej tyle cierpliwości jak przy jeżdżeniu po tej dziurawej i niebezpiecznej drodze.













