Właściciel gospodarstwa w Lubiewie zginął w pożarze stodoły
Ofiara pożaru stodoły w Lubiewie w powiecie tucholskim to najprawdopodobniej właściciel gospodarstwa.
Ostatecznie potwierdzą to dopiero badania DNA, bo ciało w wyniku spalenia uległo znacznej deformacji, poinformował komisarz Andrzej Rogowski, rzecznik prasowy tucholskiej policji.
Przypomnijmy, pożar wybuchł we wtorek (28. 03) po północy. Po kilkugodzinnej akcji gaśniczej podczas penetrowania pogorzeliska strażacy natrafili na ciało mężczyzny. Jak później ustaliła policja, jest to najprawdopodobniej 53-letni Andrzej R. , właściciel gospodarstwa, w którym wybuchł pożar.
Ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek (27. /28. 03) nad Lubiewem przechodziła burza, początkowo uznano, że przyczyną pożaru był piorun. Po dokładnych oględzinach miejsca tragedii możliwość tę jednak wykluczono i ustalono, że ogień powstał najprawdopodobniej w wyniku zaprószenia













