Człuchowianie będą musieli jeszcze poczekać na nowy rynek
W najlepszym wypadku do końca tego tygodnia, w najgorszym nawet do kwietnia przyszłego roku.
Właściciel firmy, która buduje człuchowski rynek Jan Gutkowski deklaruje, że jeśli pogoda będzie sprzyjała, prace powinny zakończyć do końca tego tygodnia. Jak dodał Gutkowski, problemy wynikają z kłopotów organizacyjnych firmy, organizowania pracy. Są też przyczyny niezależne od wykonawcy – chęć wykonania prac jak najlepiej. W trakcie robót pojawiają się rozwiązania, które należy wykonać trochę lepiej, niż zostało to wcześniej ustalone. To także ma wpływ na przedłużanie się prac – tłumaczy opóźnienia Jan Gutkowski.
Burmistrz Człuchowa Zdzisław Piskorski zapewnia, że miasto nie poniesie żadnych dodatkowych kosztów z powodu przedłużających się prac. „Zakres prac został ustalony i określony w umowach, on się nie zmienia. Także nie ma żadnych dodatkowych wydatków, które musiałoby ponieść miasto z tego tytułu, że prace zostaną przedłużone” – powiedział Zdzisław Piskorski.
Pozostaje jeszcze pytanie, gdzie odbędzie się tegoroczny Sylwester, jeśli rynek byłby gotowy dopiero w kwietniu. Dotychczas wielu mieszkańców świętowało Sylwestra właśnie na rynku. Zdaniem burmistrza, z nowym miejscem nie powinno być problemu. W Człuchowie nie brakuje placów, żeby zorganizować Sylwestra. Doskonały, duży plac mamy przed Domem Kultury czy na Podzamczu – powiedział burmistrz.
Dodajmy, że koszt budowy człuchowskiego rynku wyniesie około 1 miliona 300 tysięcy złotych













