Niejasności finansowe w chojnickim PKS-ie
Policja stawia zarzuty w sprawie niejasności finansowych, których miano się dopuścić w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Chojnicach.
Podejrzani to były zarządca komisaryczny PKS-u, Waldemar M. i były pracownik firmy Eugeniusz W. Zarzuty dotyczą głównie podrabiania dokumentów.
Waldemarowi M. policja zarzuca podrobienie w maju, wraz z innymi osobami, 10 protokołów odbioru robót budowlanych. Prace wykonywała na terenie PKS firma budowlana z Człuchowa. Waldemar M. podpisał się na tych protokołach jako zarządca komisaryczny, mimo że tej funkcji już w tym czasie nie pełnił. Do tego podał nieprawdziwe daty wykonania prac. Ponadto policja zarzuca byłemu zarządcy komisarycznemu ukrycie protokołów odbioru robót budowlanych, chodzi o umowy zawarte z człuchowską spółką i faktury za wykonanie prac. Jak informuje prokuratura, Waldemar M. powinien przekazać te dokumenty pełnomocnikowi wojewody pomorskiego ds. prywatyzacji PKS-u. Nie zrobił tego jednak.
Policja stawia też zarzuty byłemu pracownikowi PKS-u. Eugeniusz W. podejrzewany jest o podrabianie dokumentów, na których podpisywał się jako inspektor nadzoru pomimo braku takich uprawnień. Prace budowlane, których dotyczą niejasności, opiewały na 280 tys. zł.
„Nie wykluczamy przedstawienia zarzutów kolejnym osobom” – informuje Mirosław Orłowski z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Chodzi o osoby związane z człuchowską spółką budowlaną.
Dodajmy, że Waldemar M. , któremu policja postawiła zarzuty, to były Przewodniczący Powiatowej Rady SLD w Chojnicach. Funkcję pełnił jednak zaledwie pół roku













