Mieszkaniec gminy Człuchów bezprawnie wymeldowany z prywatnego domu?
„Zostałem bezprawnie wymeldowany z prywatnego domu” – twierdzi mieszkaniec Dębnicy w gminie Człuchów Waldemar Zasowski.
Po wizycie w Ośrodku Pomocy Społecznej wszczęto postępowanie o wymeldowanie. „Takie sytuacje nie są żadną nowością. Średnio w takiej gminie jak nasza toczy się rocznie 15 postępowań o wymeldowanie z urzędu. Gmina ma do tego prawo. Zazwyczaj dzieje się to wtedy, kiedy obywatel chce pozyskać jakieś świadczenia” –powiedział sekretarz gminy Człuchów Arkadiusz Kubalewski. Wtedy należy sprawdzić, czy dany obywatel rzeczywiście jest mieszkańcem gminy, czy tylko deklaratywnie. I tak też było w tym przypadku – dodał Kubalewski. Pan Waldemar Zasowski nie przebywa już od wielu lat na terenie gminy i nie jest jej mieszkańcem, w związku z tym wszczęto postępowanie administracyjne. Sprawa została wyjaśniona i wydano decyzję o wymeldowaniu – wyjaśnia sekretarz Kubalewski.
Jak dodał, postępowanie było prowadzone bardzo dokładnie. Ustalono w nim, że tak zwane „centrum życiowe” Waldemara Zasowskiego nie znajduje się w Dębnicy.
Tymczasem wymeldowany twierdzi, że wójt gminy Człuchów Adam Marciniak i sekretarz Arkadiusz Kubalewski złamali prawo. Nigdy bowiem nie miał zamiaru opuszczenia na stałe domu brata w Dębnicy.
Waldemar Zasowski już złożył do wojewody pomorskiego odwołanie od decyzji wójta













