Człuchów: samowolka z wyborczymi plakatami
Wybory do parlamentu już za kilka dni.
Problem w tym, że kandydaci i ich partie, które w większości opowiadają się za tworzeniem dobrego prawa, a przede wszystkim za jego przestrzeganiem, już na etapie kampanii wyborczej nie zawsze do tego prawa się stosują. Kilka plakatów wyborczych widać np. na słupach bezpośrednio pod znakami drogowymi. Umieszczanie ich w takich miejscach jest zabronione – mówi naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy powiatowej Policji w Człuchowie komisarz Dariusz Michalski. Poza tym, plakaty przy drodze mogą rozpraszać kierowców i w konsekwencji doprowadzić do zdarzeń drogowych – dodaje komisarz Michalski.
W poprzednich latach komitety wyborcze, które chciały powiesić plakaty przy drogach czy urządzeniach będących własnością miasta, zwykle występowały o zgodę do Urzędu Miejskiego. Tymczasem w tym roku, jak mówi burmistrz Człuchowa Zdzisław Piskorski, „do tej pory do Urzędu Miejskiego nie zgłosił się żaden komitet wyborczy, który chciałby w jakiś sposób zalegalizować swoje istnienie i reklamować się właśnie na tego typu urządzeniach i ciągach drogowych należących do miasta”.
Podobną samowolkę z plakatami widać na drogach krajowych w Człuchowie. Na umieszczenie plakatów chociażby na ekranach dźwiękoszczelnych przy obwodnicy czy drzewach przy drogach krajowych, nikt nie wyrażał zgody – poinformował kierownik człuchowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Zenon Ciszewski. Zrywane stamtąd plakaty, zwykle w nocy pojawiają się ponownie.
Po wyborach komitety wyborcze mają 30 dni na usunięcie plakatów













