Linie telefoniczne „łakomym kąskiem” dla złodziei
Coraz częściej zdarza się, że w słuchawkach telefonów stacjonarnych zamiast sygnału jest tylko głucha cisza.
Telekomunikacja Polska nie jest w stanie oszacować strat, ale według jej danych kable giną w regionie średnio dwa razy dziennie.
Jak powiedziała szefowa biura prasowego TP w Poznaniu Maria Piechocka, kradzieże stały się plagą. Straty są niewymierne, gdyż chodzi nie tylko o ciągłe odtwarzanie linii telefonicznych, ale też o problemy abonentów.
Kable giną z reguły w odludnych miejscach, gdzie sprawcy mogą demontować nawet duże odcinki linii. Ale do kradzieży dochodzi także w centrach dużych miast - dodała Piechocka.
Złodzieje sprzedają miedziane kable w punktach skupu złomu. To, co otrzymują za skradziony towar, w rzeczywistości jest tylko niewielką częścią jego wartości













