Chcieli pojeździć samochodem sąsiada – auto spłonęło

Dla zabawy ukradli samochód sąsiadowi, nie zdążyli go jednak oddać, bo spłonął na polu.

Osobowy Volkswagen Jetta zniknął w nocy ze środy na czwartek (07/08) z posesji w Sąpolnie Człuchowskim. Następnego dnia właściciel odnalazł go na polu kilka kilometrów za miejscowością. Nie pojechał nim jednak do domu, bo pojazd był doszczętnie spalony. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie wykorzystali psa tropiącego. Ten doprowadził ich do jednego z gospodarstw w Sąpolnie. Funkcjonariusze zatrzymali 6 mieszkańców miejscowości w wieku od 15 do 19 lat. Przyznali się do kradzieży auta. Tłumaczyli, że samochód wzięli żeby pojeździć po okolicy. Właściciel im to ułatwił, bo kluczyki zostawił w schowku. Jazda próbna zakończyła się niebezpiecznie. W trakcie przejażdżki auto ugrzęzło na polu, a po chwili zapaliło się. Okazało się, że przyczyną pożaru był rozgrzany katalizator, od którego zajęła się słoma pod samochodem. Złodziejom nie udało się ugasić ognia. Ostatecznie auto pozostało na polu, a sprawcy wrócili do domów. Wkrótce potem odwiedziła ich policja.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno