Po blisko roku od tragedii ma ruszyć proces w sprawie śmiertelnego wypadku w Lipnicy. 14 listopada zeszłego roku doszło do tragicznego potrącenia na przejściu dla pieszych. Kierująca Seatem uderzyła w dwie 15-latki, przy czym jedna z nich zdążyła odskoczyć. Druga z kolei odniosła ciężkie obrażenia. Po kilku dniach nastolatka zmarła w szpitalu. Za kierownicą auta siedziała 44-letnia mieszkanka powiatu chojnickiego.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadziła Prokuratura Rejonowa w Bytowie. Zakończyło się ono skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko kierującej autem. Prokurator oskarżył ją o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierujący tym samochodem nie zachowała szczególnej ostrożności zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych i spowodowała przez to nieumyślnie wypadek drogowy poprzez potrącenie prawidłowo przechodzącej przez jezdnię pieszej, przechodzącej ze strony lewej na prawą patrząc z punktu widzenia kierowcy. Spowodowała w ten sposób u tej pieszej obrażenia ciała w postaci urazu czaszkowo-mózgowego.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowa w Bytowie Małgorzata Jackowska-Borek.
Akt oskarżenia opiera się na oględzinach śledczych, treści zeznań świadków oraz opinii biegłego do spraw rekonstrukcji zdarzeń drogowych. W śledztwie ustalono, że auto było sprawne technicznie, a kierująca była trzeźwa. Żadna z osób uczestniczących w wypadku w momencie zdarzenia nie rozmawiała przez telefon komórkowy.
Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Bytowie. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.














