Kobiety, uważajcie na oferty pracy za granicą!
Zdarzają się przypadki „handlu” ludźmi, również w woj.
Ofiarom nieuczciwych pośredników pomaga warszawska fundacja „La Strada”. Przypadki, z którymi pracownicy fundacji mają do czynienia bywają drastyczne.
"Zgłaszają się do nas kobiety, który były zmuszane do prostytucji, kobiety, które były zmuszane do niewolniczej pracy na plantacjach w nieludzkich warunkach, z minimalnym wyżywieniem, pilnowane przez strażników z bronią, a także kobiety zatrudniane jako niewolnice w domu, którym golono brwi i głowy, aby nie miały możliwości wyjścia na zewnątrz" - mówi Joanna Garnier z "La Strady".
W ubiegłym roku pomorska policja otrzymała 4 oficjalne zgłoszenia przypadków „handlu” młodymi kobietami. Policjanci podejrzewają, że spraw takich jest dużo więcej. Co zrobić, by nie stać się ofiarą stręczycieli? "Należy zwracać uwagę na proponowane warunki umowy. Im mniej wymagań, tym bardziej jest ona podejrzana. Umowa powinna być spisana, najlepiej w jęz. polskim. Trzeba ją koniecznie dobrze przeczytać przed podpisaniem" - radzi Ewa Czajkowska z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Przed wyjazdem do pracy za granicę dobrze jest sprawdzić, czy nasz potencjalny pracodawca rzeczywiście istnieje oraz czy nie było wcześniej zgłoszeń o jego nieuczciwości. Można się tego dowiedzieć w warszawskiej fundacji „La Strada” pod numerem tel. (0-22) 628-99-99













