Po wyjazdowej porażce 2:9 ze Skrwą Skrwilno, Damian Rybacki zrezygnował z funkcji trenera Rawysa Raciąż. Był nim od kwietnia, pieczętując z drużyną historyczny awans do kujawsko-pomorskiej IV ligi. Teraz zostawia ją na 15. pozycji, czyli czwartym miejscu od końca. Choć zostawia niezupełnie, bo nadal pozostanie piłkarzem zespołu z gminy Tuchola.
Jak mówi Weekend FM Damian Rybacki, już od jakiegoś czasu dochodził do wniosku, że formuła grającego trenera się wyczerpała. "Potrzebujemy osoby zarządzającej drużyną z ławki" - mówi.
Uważam, że nie mieliśmy jakichś problemów czysto piłkarskich. Myślę, że treningi też zawodnikom się podobały. Było zaangażowanie w tych zajęciach, natomiast brakowało przede wszystkim typowo relacji zawodnik-trener, czyli kogoś, kto miałby większy autorytet. Takie jest moje zdanie i myślę, że w tym momencie zespół potrzebuje dużego resetu, bo też te ostatnie mecze no nie szły nam najlepiej.
Tymczasowym trenerem Rawysa został asystent Damiana Rybackiego, Dariusz Hoffmann. Działacze klubu szukają szkoleniowca, który obejmie zespół jeszcze jesienią. Do końca rundy pozostały cztery mecze.














