Dozór policyjny wystarczy. Tak uznał Sąd Rejonowy w Tucholi i nie zgodził się na areszt dla mężczyzny, który tydzień temu wjechał samochodem w grupę młodzieży.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w czwartek 15 października po godzinie 22.00. Kierujący Seatem Ibizą 44-letni mieszkaniec gminy Tuchola wjechał w tył 90-osobowej grupy młodzieży na trasie Wymysłowo - Kiełpin. Według danych policji, w organizmie kierowcy stwierdzono 1,2 promila alkoholu.
Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, którego dopuścił się on w ramach tak zwanego powrotu do przestępstwa, czyli recydywy. Wystąpiliśmy z wnioskiem do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego. Sąd tegoż wniosku nie uwzględnił tłumacząc to tym, że osoby w które wjechał ten uczestnik ruchu drogowego, nie odniosły poważniejszych obrażeń.
Mówi Weekend FM Prokurator Rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski.
Prokuratura rozważa odwołanie od tej decyzji sądu, a 44-latkowi grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.














