Około pół miliona złotych wynosi dziura w systemie gospodarowania odpadami w gminie Czersk. Tak wynika z materiałów przygotowanych na najbliższą (27.10) sesję Rady Miejskiej. Planowane wpływy z podatku śmieciowego w 2026 roku to 8 mln 570 tys. zł. Z kolei po podliczeniu dotychczasowych kosztów wydatki na gospodarowanie odpadami są szacowane na 9 mln 120 tys. zł. Dziura w systemie to ponad pół miliona złotych. Po uwzględnieniu dofinansowań zewnętrznych, burmistrz przygotował uchwałę o dopłacie z budżetu gminy. Ma ona wynieść 450 tys. zł. Włodarz nie ukrywa, że sposobu na obniżenie cen upatruje w powstaniu spalarni w Zakładzie Zagospodarowani Odpadów w Nowym Dworze.
Nasze analizy pokazują, że ten system w naszej gminie nie domyka się pomimo tego, że te opłaty za śmieci nie są najniższe no i musimy po prostu z budżetu dopłacić te środki. Wiadomo, że te środki przeznaczone na dopłaty, one zabierają z kolei środki na inne zadania, no ale tak czynimy i tak będę tutaj wnioskował do rady o dopłatę. Chcę powiedzieć, że dopóki nie powstanie spalarnia śmieci, to niestety tak będzie, że będziemy ponosili wyższe opłaty za zagospodarowanie odpadów.
Tłumaczy burmistrz Czerska Daniel Szpręga.
Brak spalarni odpadów wpływa na koszt zagospodarowania tzw. frakcji energetycznej i bezpośrednio na wysokość opłat w ZZO oraz całym systemie śmieciowym.
Władze Czerska nie mają na razie planów podwyższenia opłaty śmieciowej. Czekają na informacje o wysokości opłat w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze koło Chojnic. Dopiero po takich informacjach zapadną decyzje o dalszych krokach.














