Nadal nie wiadomo, co zrobić z budynkiem zlikwidowanej szkoły podstawowej w Kiełpinie. Wszystko wskazuje na to, że pomysł z przeniesieniem tutaj Tucholskiego Parku Krajobrazowego może nie dojść do skutku.
Władze Tucholi przedstawiły taki pomysł marszałkowi województwa w czasie jego ostatniej wizyty w gminie w połowie lipca. Wynikał on z tego, że marszałek od początku twierdził, iż park nie może w nieskończoność funkcjonować w tym samym budynku, co Muzeum Borów Tucholskich.
- Przenosiny Parku Krajobrazowego to nie jest nasz pomysł, to był pomysł, nie wiem czy jeszcze jest, ale był na pewno w momencie przejmowania muzeum, to był pomysł pana marszałka. My mówiliśmy, że może po co budować nową siedzibę, jak można zaadoptować budynek, który na terenie parku się znajduje? To się spotkało z dużym protestem pracowników i tych, od których podobno zbierali podpisy.
Mówi Weekend FM burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Od tego momentu żadnej reakcji ze strony Urzędu Marszałkowskiego na tę propozycję nie było, ale to nie wszystko. Jak się okazuje, radni też nie palą się do tego, aby bezpłatnie przekazywać działkę pod budowę parku lub budynek szkoły do Torunia.
- Się spotkałem z takim stwierdzeniem: a co myśmy dostali za darmo od pana marszałka? Nam oczywiście zależy na dobrej współpracy z panem marszałkiem i widzimy potrzebę rozwoju muzeum, tak, ale no ja nie chcę teraz naprawiać rzeczy, które nie były zgodne z moim stanowiskiem czy z moim zdaniem, bo ja bym muzeum nie sprzedawał, muzeum mogło być dalej prowadzone przez powiat we współpracy chociażby z naszą gminą.
Teraz, zdaniem władz miasta, najważniejsze jest, aby obydwa budynki po szkołach w Stobnie i Kiełpinie zabezpieczyć przed zimą.














