W centrum Czerska montowane są nowe elementy tzw. małej infrastruktury. Chodzi o nowe ławki i kosze na śmieci. Z kolei na placu Józefa Piekarka, czyli targowisku miejskim, ustawiono wielkie plastikowe donice. Ich pojawienie się wywołało pewne kontrowersje. Sprzedawcy poskarżyli się, że przeszkadzają one w prowadzeniu handlu. Natomiast burmistrz Czerska tłumaczy, jaka była idea ich ustawienia.
To był pomysł mój. Ja tydzień wcześniej byłem na targowisku rozmawiać z handlującymi. Informowałem o tym, że te donice się pojawią. Po to, żeby oni zobaczyli, czy to im przeszkadza, bo te donice pełnią dwie funkcje: poprawią wizerunek tego placu, który jest rzeczywiście zabetonowany. Ale te donice mają również pełnić jak gdyby taką zaporę, żeby mi z tego targowiska nie wyjeżdżali na ścieżkę, no i dlatego one są też tak posadowione.
Mówi Weekend FM burmistrz Czerska Daniel Szpręga.
Sporne donice ostatecznie zostały przesunięte bliżej krawędzi ciągu pieszo-rowerowego. Dzięki temu klienci nie powinni mieć ograniczonego dojścia do stanowisk handlowych. Koszt zakupu pojedynczej donicy to 3 tys. zł netto. Wkrótce zostanie wybrana koncepcja aranżacji roślin w donicach.
Burmistrz Czerska podpisał już także umowę na zagospodarowanie zieleni w centrum miasta. Pierwsze prace i nasadzenia zostaną wykonane w listopadzie.














