Prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Rzeczenicy alarmuje, że spółka "walczy o przetrwanie". Choć Maciej Gibowski precyzuje, że w podobnej sytuacji jest wiele takich przedsiębiorstw w kraju, to na ostatniej sesji przedstawił radnym niepokojące dane. Rok 2025 spółka zakończyła stratą 236 tys. zł, czyli o blisko 43 tys. zł wyższą niż zakładaną. Na ten rok zakładana strata to już 825 tys. zł.
Maciej Gibowski zapowiada też, że w obecnej sytuacji koniecznie będzie przygotowanie przez spółkę nowej taryfy. Oznacza to, że mieszkańców gminy Rzeczenica czeka wkrótce podwyżka opłat za wodę i ścieki.
Konkluzja jest taka, że spadek wolumenu ścieków przemysłowych, wzrost podatków, kosztów energii, amortyzacji i bieżącej eksploatacji, to wszystko wymusza na nas przygotowanie nowego wniosku taryfowego. Byliśmy bym powiedział w ostatnim etapie tej kalkulacji. Wstrzymaliśmy pracę nad tym wnioskiem z uwagi na brak rozstrzygnięcia przetargu na energię elektryczną.
Po słowach prezesa, radna Aleksandra Szadziewicz wystosowała apel do wójta i rady nadzorczej.
Do podjęcia jakichś dodatkowych działań naprawczych, do szukania dodatkowych rozwiązań, może niestandardowych, może jakichś takich zupełnie nowatorskich, ale w każdym razie trzeba podjąć jakąś analizę, audyt i zastanowić się, jak zbilansować funkcjonowanie naszej spółki.
Wójt gminy Rzeczenica Marcin Szulc odpowiedział, że wójt i rada nadzorcza na bieżąco reagują na pojawiające się w spółce problemy. "Robienie audytu byłoby zbędnym wydawaniem pieniędzy, bo wiemy, po której stronie jest problem. A on jest po stronie przychodowej" - uciął Marcin Szulc.














