Nie pracują w komisjach, więc dostaną niższą dietę. Radni gminy Starogard Gdański podjęli decyzję o obniżeniu diet części kolegów. Teraz dostaną oni 30 procent określonej przepisami maksymalnej wysokości diety, podczas gdy członkom komisji przysługuje 40 procent tej kwoty. Wnioskodawcy uzasadnili to mniejszą aktywnością niekomisyjnych radnych. Z tym argumentem polemizowała między innymi Joanna Rogaczewska.
Każdy radny, tak podejrzewam, pracuje na ile może, wie i potrafi. Składa interpelacje, składa zapytania, składa różnego rodzaju wnioski, uczestniczy w różnego rodzaju zebraniach, niekoniecznie na swoim terenie. No działa działa dla dobra całej gminy.
Mówiła radna, dając jednocześnie do zrozumienia, że część radnych nieprzypadkowo zasiada w kilku komisjach, natomiast kilkoro w żadnej.
- Dwa czy trzy razy w tej kadencji dokonywaliśmy zmian w komisjach. Były pytania, czy ktoś chce podjąć w nich pracę, chętnych nie było - przypomniał z kolei przewodniczący Rady Gminy Starogard Gdański Marcin Hinca.
Ta droga jest zawsze otwarta, dla nikogo nie jest zamknięta. Każdy może podjąć pracę w komisji. Jeżeli złoży taki wniosek, na pewno na tym się pochylimy, taki projekt uchwały przygotujemy. Nikomu nikt nie zabrania.
Zapewniał przewodniczący.
Ostatecznie uchwała przeszła 8 głosami "za" i 4 "przeciw".









