Grupa radnych wzywa przewodniczącego Rady Miejskiej w Debrznie do rezygnacji. Adam Łukaszewski nie zamierza ustąpić

Przewodniczący uważa, że sprawę wyjaśnił na spotkaniu z radnymi.

Grupa radnych wzywa przewodniczącego Rady Miejskiej w Debrznie do rezygnacji. Adam Łukaszewski nie zamierza ustąpić
Adam Łukaszewski fot. Wojciech Piepiorka

"Powaga Rady Miejskiej w Debrznie w ostatnim czasie została poważnie naruszona" - tak radna Emilia Lupa uzasadniała wezwanie przewodniczącego Adama Łukaszewskiego do rezygnacji.

Na ostatniej sesji przywołała dwa wydarzenia - mecz piłkarski w Debrznie i piknik integracyjny przy pałacu w Debrznie Wsi - podczas których przewodniczący miał się niewłaściwie zachowywać. Na sesji odczytała apel, w którym wezwała Adama Łukaszewskiego do dymisji. Jak przekonuje w rozmowie Weekend FM, wystąpienie poparło ośmioro radnych, choć krytyków postępowania przewodniczącego w radzie jest więcej, ale nie wszyscy chcą się ujawnić.

W naszej ocenie przedstawione sytuacje wymagają poważnego potraktowania i głębokiego przemyślenia skutków swoich zachowań w związku z odpowiedzialnością dotyczącą pełnionej przez pana funkcji. My, nie tylko radni, którzy nie akceptujemy takiego zachowania, wzywamy pana do rezygnacji z pełnionej funkcji, aby więcej nie przynosił pan wstydu społeczności Debrzna.

Emilia Lupa

Mówiła radna Emilia Lupa.

Adam Łukaszewski nie odniósł się na sesji do apelu o ustąpienie z funkcji. Uważa, że sprawę wyjaśnił na spotkaniu z radnymi, które odbyło się przed sesją. W rozmowie z Weekend FM przyznaje natomiast, że rezygnować ze stanowiska nie zamierza.

Nie podjąłem decyzji o rezygnacji w związku z rozmową z częścią rady oraz ludźmi, którzy wspierają jakby moją funkcję. Uważam troszeczkę, że do sytuacji, która się ostatnio dzieje, należy chyba się pochylić i może wrócić do lektury Gabrieli Zapolskiej, do "Moralności pani Dulskiej" troszeczkę, żeby sobie zobaczyć, co się dzieje jakby w swoim otoczeniu, a nie tylko oceniać innych.

Adam Łukaszewski

Odnosząc się do wydarzeń z Debrzna Wsi, Łukaszewski zaprzecza jakoby został wyprowadzony przez ochronę. Przekonuje, że z terenu imprezy wyszedł sam, gdy został o to poproszony. W odniesieniu do meczu nie kwestionuje, że wykrzykiwał wulgarne hasła. Podkreśla jednak, że nie była podejmowana wobec niego interwencja policji.

Adam Łukaszewski przyznaje, że zdaje sobie sprawę z tego, że - jako przewodniczący rady - nie powinien pozwalać sobie na niektóre zachowania. Zapewnia, że będzie - tu cytat - "bardziej uważał".

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno