To podmiot świadczący usługi w zakresie dializ jest głównym pokrzywdzonym po kradzieży w miasteckim szpitalu. Takie informacje przekazał nam burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz. Jak informowaliśmy w Weekend FM, w nocy nieznani sprawcy włamali się do budynku lecznicy. Dokonali kradzieży sprzętu medycznego, komputerowego i leków. Łup zapakowali do ambulansu, który również ukradli. Obecnie ustalaniem sprawców zajmuje się bytowska policja.
"Nie było tak, że budynek nie ma żadnych zabezpieczeń i jest pozostawiony sam sobie" – zapewnia burmistrz Jerzy Wójtowicz. Pośrednio o sytuację obwinia także członków tzw. urbexu, którzy wcześniej weszli bezprawnie do szpitala, kręcili w nim materiały i zamieścili w internecie.
Oczywiście był zabezpieczony, są różnego rodzaju zabezpieczenia. Prawda jest też taka, że jeżeli są udostępniane filmiki, są linki udostępniane, no to też z jednej strony wygląda to jak zaproszenie. Ucierpiała na tym prywatna firma, która świadczyła cały czas usługi zdrowotne. Dzisiaj pacjenci przyjechali na dializy i firma nie może im pomóc. Nie mogą tej pomocy otrzymać i muszą szukać sobie dzisiaj ratunku. Dializy nie zrobi na czas, no to też jest poważny problem, który może się zakończyć tragicznie.
Mówi Weekend FM burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Włodarz dodaje, że już po wejściu członków urbexu do szpitala zastosowano dodatkowe zabezpieczenia. Częstsze patrole prewencyjne prowadzi także policja.
Straty po nocnej kradzieży nie są jeszcze dokładnie wycenione. Materiały, w tym nagrania monitoringu, zostały przekazane śledczym.














