Skandal w budynku Szpitala Miejskiego w Miastku. Zamknięta w sierpniu lecznica znów pojawia się w mediach, ale tym razem w zupełnie innym kontekście. Jak wynika z nagrań dostępnych w internecie, do wnętrza weszli twórcy internetowi związani z tzw. urbexem. To aktywność polegająca na eksploracji i nagrywaniu materiałów w opuszczonych budynkach. Problem w tym, że młodzi ludzie w Miastku fotografowali się ze sprzętem wartym miliony złotych, który stanowi majątek upadającej spółki.
Zarząd spółki wydał w sprawie oświadczenie. Wynika z niego, że wejście na teren szpitala było nieuprawnione. Miało dojść do włamania i aktu wandalizmu. Uszkodzono kilkoro drzwi i zamków. Sprawa wraz z materiałami została zgłoszona policji.
Póki co policja informuje jednak, że nie ma oficjalnego zawiadomienia w tej sprawie.
Nasi policjanci doraźnie kontrolują teren wokół miasteckiego szpitala. Po pojawieniu się w sieci filmików, na których postronne osoby chodzą po obiekcie, poinformowaliśmy o tym burmistrza. Na ten moment jednak nie wpłynęło do nas żadne zawiadomienie w związku z tą sytuacją.
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
Póki co nie udało nam się uzyskać komentarza od władz Miastka oraz zarządu szpitala.














