Radni z komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Miastku chcą referendum w sprawie odwołania burmistrza. Wniosek w tej sprawie przegłosowano na dzisiejszych (2.09) obradach komisji. Pod wnioskiem podpisało się 4 z 5 członków gremium – Dariusz Zagaja, Sławomir Czomko, Sławomir Hejza i Szymon Należyty. Głównym powodem jest brak nadzoru nad sprawami szpitala.
Dotyczy sytuacji w szpitalu i braku kontroli przez pana burmistrza nad tym, co się dzieje. Braku pomysłu, braku przygotowania się do tej sytuacji i pozostawienia ludzi, pracowników tego szpitala, powiedzmy w takim stanie, w jakim są dzisiaj obecnie, czyli praktycznie nie mają wynagrodzeń. Te pieniądze, które zostały przeznaczone, nie zostały przekazane w sposób właściwy. Uzasadniamy to absolutnym brakiem nadzoru nad tym, co się dzieje w szpitalu. No i nie tylko, możemy do tego jeszcze dorzucić parę innych rzeczy.
Argumentował radny Dariusz Zagaja.
Podczas obrad radna spoza komisji Mirosława Szopa przekonywała, że referendum w sprawie odwołania burmistrza nic już nie zmieni w sprawie szpitala. Z kolei w geście protestu przeciw emocjonalnej wymianie zdań salę obrad opuścił Artur Brodziński.
Ostateczna decyzja w sprawie będzie teraz należała do całej Rady Miejskiej w Miastku. Jeśli stosowną uchwałę poprze 9 radnych, to dojdzie do referendum. Termin nadzwyczajnej sesji w tym temacie został ustalony na piątek (4.09).
Zapytany o komentarz burmistrz uważa, że problemy w samorządzie nawarstwiały się od dłuższego czasu, a jego działań nie powinno się oceniać tylko pod kątem szpitala.
Ja mam nadzieję, że radni podejdą rozsądnie do tej uchwały i też dostrzegą to, co się działo w gminie pozytywnego przez ten czas 2 lat. Myślę, że nie można oceniać na podstawie jednego czy zdarzenia, czy działu, który w tej chwili trwa. Myślę, że ludzie rozsądni wiedzą i mają świadomość, że szpital to nie jest zadanie własne gminy. Oczywiście wszyscy chcą tej opieki medycznej, łącznie ze mną, ale nie w takiej formie i ta opieka wróci do Miastka.
Komentuje Weekend FM burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Ewentualne referendum zwołane na wniosek radnych to być albo nie być dla jednego z organów gminy. Jeśli bowiem w głosowaniu nie udałoby się odwołać burmistrza, to automatycznie rozwiązana zostanie Rada Miejska w Miastku.
Co ważne, w gminie Miastko trwa również zbieranie podpisów pod oddolnym wnioskiem mieszkańców w celu organizacji referendum. To miałoby jednak dotyczyć odwołania zarówno burmistrza, jak i Rady Miejskiej w Miastku.



















