1 września 1939 r. rano w okolicach wsi Lichnowy k/Chojnic polscy żołnierze zestrzelili seriami z karabinów maszynowych niemiecki samolot zwiadowczy Heinkel He-45, który wystartował z dwuosobową załogą z lotniska w Preußisch Friedland (obecnie Debrzno). Jak doszło do tego zdarzenia? Co się stało z załogą maszyny? Na te pytania odpowiada chojniczanin Andrzej Lorbiecki, pasjonat lokalnej historii i autor kilku książek poświęconych tematowi II wojny światowej na ziemi chojnickiej. Posłuchajcie:














