Szpital Miejski w Miastku nie ma już rady nadzorczej. Jej członkowie złożyli jednomyślną rezygnację. Ma ona związek z obecną, kryzysową sytuacją miasteckiej lecznicy.
- Uzasadnili, że nie widzą dalszej potrzeby funkcjonowania rady nadzorczej, że jest to bezzasadne w momencie, gdy wpłynął wniosek o upadłość.
Mówi Weekend FM burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Szpital w Miastku, który - przypomnijmy - czeka na decyzję sądu w sprawie ogłoszenia upadłości, nie ma też prezesa. Teresa Finkiewicz także złożyła rezygnację z funkcji. Dług miasteckiej lecznicy to ponad 50 mln zł długi.














