To była najbardziej spektakularne scena w całym filmie. Wczoraj (30.08) na planie filmu "Medalik. Pięciu z borów" w Wieszczycach w gminie Kęsowo spalono stodołę.
Ekipa filmowa wybudowała ją kilka dni temu na terenie jednej z tutejszych firm. Najpierw podpalenie, a później dogaszanie odbywało się pod okiem kilku zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych.
Scena spalenia stodoły, oprócz tego, że najbardziej widowiskowa na planie, jest też bardzo istotna dla historii o której opowiada film.
- Zaczęła się ta historia od kłamstwa. Naprawdę musiała przetrwać i przetrwała. I my chcemy pokazać właśnie ten moment jak Hugo Fryca, stodoła się zaczyna palić, dostaje ten zawał, gdzie on sam spowodował ten pożar, co właśnie Niemcy krótko po zaraz, jasno stwierdzili na procesie, że Hugo Fryca była to wina.
Mówi reżyser Kazimierz Woźniak.




































