Międzynarodowy charakter miały tegoroczne Ćwiczenia Psów Służbowych Formacji Mundurowych, które odbyły się w Czarnem. Po raz czwarty zorganizował je tutejszy Zakład Karny. Na jego zaproszenie odpowiedziało 115 przewodników z ich czworonożnymi partnerami.
Udział wzięli w nich przedstawiciele czeskiej policji i litewskiej Służby Więziennej. Zdecydowaną większość stanowili jednak polscy mundurowi: od policjantów i strażaków, przez pograniczników i żołnierzy, po celników i sokistów.
Mamy podzielone ćwiczenia dla psów gryzących, na takie nazwy i detekcyjnych, czyli tych, które wykrywają środki niedozwolone. W tym przypadku, na tych ćwiczeniach mamy te pieski, które wykrywają narkotyki, materiały wybuchowe oraz tytoń. I Każda z grup ma swoje epizody.
Mówi Weekend FM kierownik Działu Szkolenia Przewodników i Tresury Psów Służbowych przy ZK w Czarnem Małgorzata Kulig.
Dla przykładu, jeden z epizodów odbył się w wojskowym rosomaku, inny w wagonie kolejowym, a kolejny w więziennej celi. Wśród ćwiczących był też ratownik Grupy Karkonoskiej GOPR Jacek Falkenberg.
- Może ja nie jestem dość popularny w tym co mówię, ale ja traktuję swoje czy jak narzędzia do pracy. Moje psy wyszkolone, jest w stanie każdy z moich kolegów w GOPR wziąć, powiedzmy na lawinę, i z nimi pracować, tak samo jak ja w przypadku gdybym ja był chory, gdyby mnie nie było. Stąd też ta nazwa, że jest to narzędzie do pracy, choć te psy mają wszystko co najlepsze. Dla nich wszystko oddam wszystkie pieniądze, żeby je leczyć. Natomiast one mają wykonać pewne zadanie.
Dowiedz się więcej na ten temat:
Co służba, to inne zadania dla czworonożnego funkcjonariusza, różne jego relacje z przewodnikiem i odmienna historia stojąca za każdym duetem: mundurowy - pies służbowy. Przy okazji ćwiczeń, jakie odbyły się w Zakładzie Karnym w Czarnem reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka nagrał materiał o tym, jak w poszczególnych formacjach służy się z partnerem, który ma cztery łapy.














