Nie godzą się na upadek swojego szpitala i chcą dać temu wyraz - jutro pod hasłem "Ostatni dyżur" (27.08) mieszkańcy Miastka przejdą ulicami miasta w marszu milczenia. To wyraz ich niezadowolenia z sytuacji, w jakiej znalazła się lecznica, ale też z postawy ratusza w tej sprawie.
- Chodzi o brak transparentności, działań restrukturyzacyjnych czy niedopuszczanie nas do głosu na sesjach - mówi Weekend FM organizatorka jutrzejszego marszu, Wiesława Szukalska.
Na naszych oczach rozpada się kawał naszej historii, którą tworzyli nasi rodzice, nasi dziadkowie. To oni budowali ten szpital, kupowali cegiełki. Jeśli nawet przejmą go inne podmioty, już nigdy nie będzie taki sam. Przez to mieszkańcy tracą bezpieczeństwo, ludzie tracą pracę. Jest to bardzo dużo osób.
Marsz milczenia wyruszy sprzed szpitala o godz. 17.00 i przejdzie ulicami Wybickiego, Szewską, 3 Maja, Kazimierza Wielkiego aż do miasteckiego ratusza przy ul. Grunwaldzkiej. Tu uczestnicy zamierzają złożyć wieniec i symbolicznie zaakcentować "Ostatni dyżur" i koniec pewnego rozdziału w historii szpitala.














