Jest wniosek o upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku. Złożył go burmistrz Jerzy Wójtowicz. O swojej decyzji poinformował w mediach społecznościowych. Jak napisał w oświadczeniu, "to bardzo trudna, ale niezbędna decyzja".
W rozmowie z reporterem Weekend FM włodarz tłumaczy, że szpital jest zadłużony, a jedynym jego źródłem wpływów jest kontrakt z NFZ na prowadzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Uważa też, że nie ma możliwości ułożenia się z wierzycielami i ustalenia realnego planu spłat zobowiązań. "Szpital nie jest w stanie wyjść z obecnej sytuacji, dlatego jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest upadłość" - przekonuje Jerzy Wójtowicz.
- Upadłość, ale nie koniec szpitala, bo sama upadłość to jeszcze nie jest zakończenie świadczenia usług. Na pewno w tym miejscu za moment zostaną przywrócone usługi medyczne, będą przywrócone poradnie, wróci nocna i świąteczna opieka. Są zaawansowane rozmowy z potencjalnymi podmiotami, które chciałyby taką działalność prowadzić. Wczoraj też było spotkanie w NFZ w tej kwestii.
Oświadczenie burmistrza Miastka Jerzego Wójtowicza:
Bardzo ważna informacja dla mieszkańców Miastka
W dniu dzisiejszym został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku. To bardzo trudna, ale niezbędna decyzja, która musiała być podjęta.
Chcę jasno podkreślić: upadłość spółki nie oznacza końca zapewnienia opieki medycznej mieszkańcom. Wręcz przeciwnie - jest to krok niechciany, trudny, ale w obecnej sytuacji niezbędny, aby możliwe było dalsze realizowanie świadczeń medycznych bez zakłóceń i bez dalszego obciążania finansowego Gminy Miastko.
Mam świadomość, jak trudna jest to sytuacja i jak wiele emocji może wywołać ta decyzja. Podejmujemy ją jednak z myślą o przyszłości opieki medycznej w Miastku. Tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom.
Zdaję sobie również sprawę, że pojawią się komentarze i głosy nawołujące do "znalezienia winnych, ukarania niewinnych i wynagrodzenia tych, którzy zawsze…". Zanim jednak zaczniemy szukać prostych odpowiedzi i kolejnych winnych, warto przypomnieć sobie historię.
Już przed laty ówczesna Burmistrz Miastka, Pani Danuta Karaśkiewicz, podejmowała próbę wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu szpitala. Niestety, nie pozwolono jej tych zmian przeprowadzić. W konsekwencji doszło do referendum i odwołania Pani Burmistrz ze stanowiska.
Dziś wiele osób otwarcie przyznaje, że podejmowane wówczas działania były właściwym kierunkiem.
Historia powinna być dla nas lekcją. Dzisiaj należy podejmować decyzje, które pozwolą zapewnić mieszkańcom Miastka dostęp do opieki medycznej i zabezpieczyć jej funkcjonowanie w przyszłości.
To trudna decyzja. Ale odpowiedzialność polega właśnie na podjęciu decyzji, których nikt nie chce podejmować.
Jerzy Wójtowicz - Burmistrz Miastka














