Rada Gminy Człuchów postąpiła tak, jak oczekiwali od niej mieszkańcy Dębnicy. W czasie dzisiejszej (18.08) sesji przyjęła Plan ogólny gminy Człuchów, w którym teren pod planowaną fermę drobiu w Dębnicy został określony jako strefa otwarta z zakazem zabudowy.
Oznacza to, że dla tego terenu nie może zostać uchwalony plan miejscowy ani wydane warunki zabudowy dla planowanej fermy na blisko pół miliona kur niosek. Wcześniej Rada Gminy musiałaby zgodzić się na zmianę zapisu w Planie ogólnym - tego, który dziś przyjęła jednogłośnie.
Dzisiejsze głosowanie jednoznaczne, zresztą wielokrotnie uzgadniane i analizowane pod każdym kątem, pokazuje że tutaj rada łącznie z organem, czyli ze mną - z wójtem była w tej sprawie jednomyślna. Nie mieliśmy tutaj takiej sytuacji, że zmienialiśmy w trakcie procedury przeznaczenie danego terenu. U nas strefa, która była od samego początku była strefą otwartą z zakazem zabudowy.
Komentuje Weekend FM wójt gminy Człuchów Paweł Gibczyński.
Tłumnie przybyli na sesję mieszkańcy Dębnicy wynik głosowania przyjęli oklaskami. Cieszą się z decyzji radnych, jednocześnie zapewniają, że to tylko koniec pewnego etapu.
To nie jest koniec naszej drogi. Nie zarzucamy broni i będziemy walczyć dalej do końca - dopóki nie będzie to po prostu w 100 procentach dla nas pewne, że ta inwestycja nie będzie dla nas zagrożeniem.
Mówi Weekend FM przedstawicielka mieszkańców Dębnicy Magdalena Gochniak.
Równolegle wciąż toczy się bowiem procedura środowiskowa, a inwestor złożył również wniosek o wydanie warunków zabudowy na starych zasadach. Próbował zawiesić procedurę, na co nie zgodził się wójt. W rezultacie sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku.














