Plan Ogólny Gminy Chojnice przyjęty, ale nie jednogłośnie. Rada Gminy w Chojnicach decydowała o przyjęciu dokumentu planistycznego na dzisiejszej (13.08) sesji nadzwyczajnej. Wyznacza on kierunki i możliwości zagospodarowania przestrzennego w tym samorządzie. Planista Marek Żuchowski szeroko objaśnił założenia dokumentu. Zaznaczył, że gmina Chojnice jest w komfortowej sytuacji, ale presja na zabudowę jest duża.
Nie ma nadpodaży gruntów w ramach obowiązujących dokumentów planistycznych. A tym samym istnieje w państwa gminie możliwość doprojektowania nowej zabudowy mieszkaniowej. I ta możliwość oszacowana jest w liczbie osób na poziomie 2172. W całej swojej praktyce projektowej jesteście jedyną gminą, która ma ten komfort, że może doprojektować nową zabudowę. Oczywiście tych gmin w Polsce jest na pewno więcej. Trzeba to stanowczo powiedzieć są to wyjątki.
Mówił planista Marek Żuchowski.
Problemem jest jednak fakt, że liczba 2172 osób, które można zmieścić w gminie. to o wiele mniej, niż wnioskowano w uwagach do planu ogólnego.
Do projektu planu ogólnego złożono blisko 190 wniosków. W całości bądź w części uwzględniono połowę. Z kolei tzw. uwag od mieszkańców wpłynęło 432. Nie uwzględniono w ogóle 333, a po około 40 uwzględniono w całości lub częściowo. Duże jest zainteresowanie zabudową mieszkaniową na terenach rolniczych. Wiele z nich nie dopuszczały jednak nowe zasady planistyczne.
Dyskusja na sesji nie była długa. Swoje stanowisko wyraziła radna Kamila Mamczarek.
Chciałam zgłosić swój sprzeciw a propos dopuszczenia w Charzykowach 12 metrowej zabudowy wielorodzinnej. Ja rozumiem, że to są maksymalne wskaźniki, ale jednak, jeżeli one są wpisane w planie ogólnym, to będą inwestorzy budować tak wysokie bloki. Jeśli chodzi o zabudowę jednorodzinną, no to tego problemu w Charzykowach nie było. Została ustalona na poziomie 9 metrów. Dla zabudowy wielorodzinnej to nie zostało zastosowane. Ja składałam swój wniosek, uwagi do planu ogólnego, ale nie został on uwzględniony.
Mówiła radna Kamila Mamczarek.
Planista wyjaśnił, że 12 metrów jest może trochę dużą wysokością, ale jednocześnie niższe dopuszczenie może blokować inwestorów. Radny Robert Piesik upewnił się, że do końca sierpnia można jeszcze złożyć wnioski o warunki zabudowy według starych zasad.
W głosowaniu 10 radnych było za przyjęciem planu. Wstrzymała się radna Kamila Mamczarek. Z kolei głos przeciw oddał przewodniczący rady Józef Kołak. Wyjaśnił jednak, że jest za jego przyjęciem, a głosowanie było wynikiem pomyłki.














