Wygrał premię lotną w Bytowie oraz specjalną w Parchowie, a walczył też o zwycięstwo w premii specjalnej im. Czesława Langa w Kołczygłowach. Wychowanek Baszty Bytów Kamil Małecki świetnie zaprezentował się podczas pierwszego etapu Tour de Pologne, przebiegającego przez powiat bytowski.
Kolarz pochodzący z Grzmiącej koło Bytowa przyznaje w rozmowie z reporterem Weekend FM, że od początku jego plan polegał na tym, żeby przyłączyć się do ucieczki i powalczyć na premiach w rodzinnych stronach.
Mnóstwo kibiców, moja rodzina, moja narzeczona, moja mama, tata. No wszyscy. Naprawdę, to było coś, co zapamiętam na długo. Na bardzo długo. Tak że mogę się tylko cieszyć, że ten etap się tak dla mnie ułożył i że mogłem pokazać się z jak najlepszej strony przy swoich kibicach.
Mówi Weekend FM Kamil Małecki. I podkreśla, że kibice dopingujący kolarzy przy trasie w powiecie bytowskim spisali się świetnie.
Jak widziałem te wszystkie flagi z moim imieniem i nazwiskiem, różnego rodzaju plakaty, napisy na asfalcie... No nic więcej nie mógłbym sobie wymarzyć, przejeżdżając przez te wszystkie miejscowości. Naprawdę, kibice spisali się na medal i mogę im tylko podziękować, że tak bardzo mnie wspierają.


















