Sprawa nielegalnego wysypiska odpadów w Dębogórach w gminie Kościerzyna budzi uzasadniony niepokój mieszkańców i wymaga wyjaśnienia oraz konkretnych działań - twierdzi posłanka Dorota Arciszewska Mielewczyk. Parlamentarzystka interweniowała wczoraj (22.07.) w tej sprawie w Urzędzie Gminy Kościerzyna. Zwróciła się też do instytucji zajmujących się tematem wysypiska z prośbą o konkretne informacje dotyczące podjętych działań i skali problemu. To m.in. Główny i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Centralne Biuro Śledcze Policji.
Sprawa wyszła na jaw w grudniu ubiegłego roku, kiedy funkcjonariusze CBŚP rozbili grupę zajmującą się nielegalnym składowaniem odpadów. Przestępcy ukrywali je w dwóch miejscach w województwie pomorskim: w powiecie słupskim oraz właśnie w Dębogórach w gminie Kościerzyna. Proceder polegał na nielegalnym zakopywaniu odpadów komunalnych bez zezwolenia i w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Działo się to często pod osłoną nocy i przy użyciu ciężkiego sprzętu, który działał bez oświetlenia. Według szacunków zakopano ponad 18 tysięcy ton odpadów, a koszt ich legalnego zagospodarowania przekracza 11 mln zł. W sprawie zatrzymano łącznie siedem osób. Na terenie powiatu kościerskiego wpadł między innymi domniemany szef grupy.
- Skala ujawnionego procederu oraz potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego i zdrowia mieszkańców wymagają transparentnych działań ze strony właściwych organów - podkreśla posłanka Dorota Arciszewska - Mielewczyk. Powinniśmy wiedzieć, jakiego rodzaju są to odpady, czy są niebezpieczne - dodaje:
Ja chciałabym również wiedzieć, jak można rozwiązać potem problem w gminie i też uspokoić, bądź też przekazać informację mieszkańcom, którzy do mnie się zgłaszają. Są zaniepokojeni, a z drugiej strony wójt ma z tego co widać związane ręce tym, że nie może udzielać pewnych informacji.
Wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski zaznacza, że w tej sprawie wszczęto postępowania administracyjne. Dokumentacja związana z trwającym śledztwem została okazana przedstawicielom Urzędu Gminy Kościerzyna, ale informacje są objęte ochroną postępowania procesowego:
Występowaliśmy z pismami różnymi, ale wystąpimy do prokuratury, która nadzoruje to postępowanie, je prowadzi z prośbą. Udzieli nam informacji, w jakim zakresie możemy poinformować wszystkich tak, co może być ogólnie dostępne tak, żeby właśnie uspokoić. Powiem tak: ja nie mam tej pełnej wiedzy, ale z tej wiedzy, którą mam, to mogę powiedzieć, że raczej nie ma tam odpadów niebezpiecznych, przynajmniej w taką mamy informację.
Mówi wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski i zaznacza, że gminie także zależy na pozyskaniu konkretnych danych w tej sprawie.
Także radny powiatowy Waldemar Hetmański potwierdza docierające do niego niepokojące sygnały od mieszkańców w sprawie nielegalnie składowanych odpadów:
Mieszkańcy miejscowości tutaj w tej części gminy Kościerzyna zwracali się do mnie z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. Boją się, że są tam też zastraszani, są jakieś pogróżki, są jakieś do nich anonimy wysyłane. Nawet są takie informacje, że jeśli będą się tym zajmować, to zostaną spaleni, także stąd ta moja interwencja i tutaj do pani poseł, żebyśmy tą sprawę wyjaśnili i żeby mieszkańcy wiedzieli i żyli spokojnie.
Urzędnicy i parlamentarzyści apelują również do mieszkańców tych terenów, aby wszelkie niepokojące sygnały zgłaszać organom ścigania.














