Natychmiastowe dofinansowanie rzędu 5 mln zł, albo zawieszenie całego szpitala od 10 lipca. Dokładnie przed takim dylematem zostali postawieni radni z Miastka. Na wczorajszej (9.07) nadzwyczajnej sesji decydowali oni o kolejnym ratunkowym wsparciu dla lecznicy. Jej kondycja finansowa nie jest już zła, lecz dramatyczna. Wymagalne zobowiązania sięgają 35 mln zł, a zaległe wynagrodzenia z kilku miesięcy to 7,5 mln zł.
Do udzielenia wsparcia namawiały nowa prezes Teresa Finkiewicz i dyrektor zarządzająca Agnieszka Chrzanowska. Szczególnie dyrektor w emocjonalnych wystąpieniach odwoływała się do sumienia radnych. Jak poinformowała, wstępne porozumienie z lekarzami zakładało wypłatę 70 procent zaległych wynagrodzeń do 10 lipca.
Warunkiem utrzymania tych porozumień było to, co w tych porozumieniach się znalazło. 10 lipiec i teraz wczorajsza zapowiedź pana burmistrza na powitaniu pani prezes, że tych pieniędzy nie będzie, no wywołała lawinę. Dzisiaj były kolejne wypowiedzenia, wezwania. To państwo weźmiecie na swoje sumienie. To państwo będziecie musieli się spotkać ze swoimi mieszkańcami i powiedzieć, dlaczego podjęliście decyzję, która spowoduje zamknięcie całego szpitala.
Mówiła na wczorajszej sesji dyrektor Agnieszka Chrzanowska.
Przyznała, że na sytuację szpitala ma wpływ brak odpowiedniego zarządzania i kontroli przez władze miasta i radnych. Zdaniem dyrektor, szansą jest konsolidacja, ale jej warunkiem jest funkcjonowanie lecznicy. Konsolidacja to de facto wykupienie majątku spółki przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku, a którego właścicielem jest urząd marszałkowski. Według zapewnień szpital w Miastku po konsolidacji ma działać w tym samym lub szerszym zakresie.
Miasteccy radni dyskutowali ponad trzy godziny. Niektórzy wprost powątpiewali w ratunek placówki. Inni chcieli pewności w kwestii konsolidacji szpitali. Wszyscy zastanawiali się, ile jeszcze pieniędzy pochłonie ratowanie lecznicy. Wątpliwości zebrał między innymi Jan Basara.
Każda następna akcja ratunkowa kończy się jeszcze większym bałaganem. To jest 4,5 roku już takiego bałaganu: kampanii wyborczych, wcześniej referendach, później kampanie wyborcze. Już nawet nie liczę, ile rad nadzorczych było. Ostatecznie nawet chyba odpowiedzialności żadnej nie wziął za to. Mieliśmy już różnych prezesów. Jednego zawsze cytuję ilekroć zapytałem jaka sytuacja, to twierdzenie było, że sytuacja jest trudna aczkolwiek stabilna. Stabilnie tonęliśmy.
Wspominał radny Jan Basara.
Ostatecznie większość radnych poparła przekazanie 5 mln zł z emisji obligacji na pomoc szpitalowi.
Teraz dalej będą toczyć się rozmowy o połączeniu placówek w Słupsku i Miastku. Do 30 października musi zostać złożony wniosek o konsolidację przez WSS w Słupsku. Z kolei do 30 marca musi nastąpić formalne połączenie spółek. W programie konsolidacji można pozyskać 70 mln zł na inwestycje i rozwój łączonych placówek.














