Sytuacja placówki od lat była trudna, ale teraz jest już naprawdę źle. Szpital Miejski w Miastku zawiesił działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych. Przyjęcia wstrzymano wstępnie na trzy miesiące. Powodem decyzji jest brak porozumienia dyrekcji z lekarzami, którzy nie otrzymali zaległych wypłat i nie podjęli pracy.
Oddział wewnętrzny jest w tej chwili zawieszony. Wstępnie jest zawieszony na 3 miesiące. Mam nadzieję, że to zawieszenie będzie krótsze. Sytuacja też jest taka, że na dzień dzisiejszy nie mamy prezesa spółki, bo pani złożyła rezygnację, więc w tym tygodniu będzie powołany nowy prezes na ten czas taki gorący i mam nadzieję, że jutro już będzie wszystko wiadomo.
Mówi Weekend FM burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Włodarz przyznaje, że zobowiązania placówki są ogromne. W zależności od sposobu naliczania i po zliczeniu wszystkich kar umownych, w najgorszym scenariuszu, to kwota nawet 40 mln zł. Dyrekcja kwestionuje jednak roszczenia niektórych podmiotów.
Burmistrz Miastka nie ukrywa, że dla szpitala są już tylko dwa scenariusze. To konsolidacja lub upadłość placówki.
Jerzy Wójtowicz potwierdza, że toczą się konkretne rozmowy w kierunku konsolidacji z większą placówką. Na razie nie chce oficjalnie informować z którą, ale właściciel większego podmiotu daje zielone światło dla takiego kroku. Decyzje mają zapaść w najbliższym czasie.














