"Woda zarosła roślinnością i w ogóle nie jest badana" – opisuje sytuację na Wielkim Kanale Brdy nasz słuchacz. Mieszkaniec Rytla obawia się, że stan kanału i jego otoczenia w miejscowości może być niebezpieczny dla użytkowników, w szczególności dla dzieci. Mimo początku wakacji rośliny wodne nie są wykoszone i praktycznie uniemożliwiają pływanie kajakiem. Gmina Czersk nie zgłosiła tego miejsca jako oficjalnego kąpieliska. Nie ma więc badań jakości wody i ratowników.
Tutaj kanał jest zanieczyszczony przez glony wrastające oraz na plaży znajdowały się butelki do dnia dzisiejszego w wodzie. Zgłaszam tę sprawę ze względu na zagrożenie można nawet epidemiologiczne. Dzwoniąc do Sanepidu pani mi powiedziała, że tutaj wody w kanale nigdy nie były badane. A gmina Czersk, do której należy tutaj ten cały akwen powiedzmy tej całej plaży, zgłosiła tylko jedno miejsce, jak zawsze, tylko Ostrowite.
Mówi Weekend FM Marek Wysocki z Rytla.
Zdaniem naszego rozmówcy rośliny są tak gęste, że pływając wpław można się w nie zaplątać. Kolejne zagrożenia to ubytki w schodach, po których można wchodzić do wody. Dzisiaj (30.06) na wysokości schodów przy kąpielisku skierowana tu ekipa kilku mężczyzn ręcznie wyrywała rośliny z koryta. Tylko częściowo udało się je usunąć. "Nie tak powinna wyglądać Perła Brdy, znana miejscowość letniskowa – podsumowuje Marek Wysocki.
Zapytany o sprawę burmistrz Czerska potwierdza, że od lat miejscem zgłoszonym oficjalnie jako kąpielisko jest jezioro Ostrowite. Z kolei miejsce nad Wielkim Kanałem Brdy w Rytlu jest zwyczajowo wykorzystywane do kąpieli. Władze gminy zajęły się już sprawa roślinności.
Pragnę tylko uspokoić, jeżeli chodzi o te trawy, to po pierwsze muszę powiedzieć, że to jest wynik właściwie chyba ostatniego tygodnia, po prostu przyroda ruszyła. Też mam informację taką, ponieważ o Wielki Kanał Brdy ma dbać i dba Mylof i wiem, że oni już koszą po prostu kanał Brdy, bo zarasta strasznie. I wiem, że jutro pojawią się właśnie tam w okolicach kąpieliska i będzie to wykoszone.
Zapewnia burmistrz Czerska Daniel Szpręga.
Czekamy również na odpowiedź Wód Polskich w sprawie ich działań w kwestii usuwania roślinności w Wielkim Kanale Brdy.

















