Blisko 1 mln 200 tys. zł kary gmina Rzeczenica nałożyła na powiat człuchowski. To efekt cięć drzew przy dwóch drogach powiatowych w Grodzisku. O zabiegach głośno było w lutym 2024 r.
Gmina Rzeczenica nałożyła kary za uszkodzenie 27 drzew, zniszczenie 17 okazów oraz wycięcie 16 sztuk bez zezwolenia. Zgodnie z decyzją, zaraz po ewentualnym uprawomocnieniu się decyzji, powiat powinien zapłacić 755 tys. zł, a 445 tys. zostało odroczone na pięć lat, bo część drzew ma szansę przeżyć.
Postępowanie administracyjne trwało prawie 2,5 roku. Jak przekonuje wójt gminy Rzeczenica Marcin Szulc, przepisy w tej sprawie nie pozwalały mu na jakąkolwiek uznaniowość. Naliczając karę, oparł się na opinii biegłej dendrolog, jaka została powołana w tej sprawie.
Opinia pomocnicza sporządzona przez osobę mającą specjalistyczne uprawnienia wskazała elementy, które wykonane zostały bez zgód, które na to powinny być i została nam taka opinia przekazana i pracownik na podstawie tego wyliczył administracyjną karę pieniężną.
Cięć dokonywała wynajęta firma, jednak kara musiała zostać nałożona na właściciela - w tym przypadku powiat człuchowski. Zarówno samorząd, jak i wykonawca prac opinię sporządzoną dla gminy podważali. Przedstawili też własne ekspertyzy, z których wynikało, że zabiegi zostały przeprowadzone zgodnie z przepisami i sztuką.
W rozmowie z Weekend FM starosta człuchowski Aleksander Gappa nie chciał na tym etapie szerzej komentować sprawy. Zapowiedział jednak, że powiat będzie się odwoływał od decyzji wójta.


















