To miał być miły dzień na łódce, a był skuterowy horror - wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Chojnickiego Bożena Stępień będzie interweniować w sprawie skuterów wodnych na Jeziorze Charzykowskim. W ostatni weekend radna nie mogła przez nie wypoczywać - skutery - a miało być ich w sumie 13 - hałasowały i wpływały w miejsca niedozwolone.
Pakują się prawie pod same trzciny, w te małe zatoczki. Wokół tych wysepek trzcinowych wpływali, gdzie jest pełno ptaków. Jest to naprawdę uciążliwe, łódka się trzęsie, nie można płynąć. Musiałam się że tak powiem obiema rękoma trzymać łodzi.
Mówi Weekend FM Bożena Stępień. I zapowiada, że wystąpi teraz ze skargą do różnych instytucji, m.in. Wód Polskich i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
O tym, że skutery, ale też motorówki na Jeziorze Charzykowskim są problemem, wiadomo nie od dziś. Powiat ma uchwałę, która ogranicza ich swobodę i nakazuje trzymanie się co najmniej 100 metrów od brzegu. Niestety, nie jest przestrzegana. Co można z tym zrobić? Wójt gminy Chojnice widzi ratunek w Planie Ochrony Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Przypomina, że jest w nim zapis o całkowitym zakazie skuterów. Dokument jest jednak jeszcze procedowany i na to, aż stanie się prawem, trzeba poczekać.
To jest rekomendacja i prawdopodobnie do końca tego roku będzie uchwała Sejmiku Województwa Pomorskiego zmieniająca dotychczasowe rozporządzenie o Zaborskim Parku Krajobrazowym, gdzie wprost będą już te wpisy. I wtedy to już jest prawo.
Mówi wójt Zbigniew Szczepański.
Wideo, które Bożenie Stępień udało się nagrać w okolicy Bachorza, znajdziecie TUTAJ.














