Sytuacja szpitala, reforma oświaty i ogólna stagnacja. Tak w skrócie można opisać zarzuty kierowane do burmistrza Miastka Jerzego Wójtowicza. Te padły na dzisiejszej (19.06), absolutoryjnej sesji Rady Miejskiej w Miastku. Do dyskusji nad raportem o stanie gminy zgłosiło się trzech mieszkańców: Zbigniew Rawski, Szymon Zajst i Zdzisław Pocheć. Wszyscy krytycznie odnieśli się do działań włodarza w ostatnim roku.
Władze gminy nie mają żadnego pomysłu na rozwój gminy. Młodzi ludzie nie widzą żadnej przyszłości w Miastku. Zmiany demograficzne zmianami, ale jak może być dobrze, skoro zamiast znaleźć sposób na poprawę idzie się najprostszą drogą, drogą likwidacji. Najpierw zamknięte kino, teraz zamyka się szkoły, w kolejce czeka szpital, nie mówiąc już, że coraz więcej lokali prowadzących działalność gospodarczą jest także zamykanych.
Mówił w trakcie debaty Zbigniew Rawski.
Podobne głosy krytyki wygłosiła też część miasteckich radnych. Wśród przewijających się zarzutów był brak kontroli nad finansami szpitala oraz sposób przeprowadzenia reformy oświaty.
Część radnych broniła burmistrza podkreślając, że zaczął rozwiązywać problemy, z którymi poprzednicy nie mieli odwagi się zmierzyć.
Słuchając krytyki odnosi się wrażenie, że niektórzy zapominają o jednym: to ta rada i ten burmistrz podjęli się najtrudniejszego zadania w historii samorządu w Miastku. Przez dziesięciolecia w kluczowych kwestiach panował paraliż decyzyjny, problemy odsuwano od siebie z obawy przed trudnymi wyborami. Burmistrz podjął tę rękawicę. Głównymi chorobami naszej gminy od lat były niezreformowania oświata i sytuacja szpitala. Burmistrz miał wybór: udawać, że problemu nie ma i doprowadzić do bankructwa budżetu, albo przeprowadzić reformy.
Mówił w imieniu klubu "Wspólnota Samorządowa" radny Mariusz Sokół.
Ostatecznie w głosowaniu nad udzielenia wotum zaufania burmistrzowi Miastka 9 radnych było za, 4 przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Za udzieleniem Jerzemu Wójtowiczowi absolutorium głosowało 11 radnych, a 4 było przeciwnych. Włodarz podziękował radnym, skarbniczce i urzędnikom za współpracę. Stwierdził też, że krytyczne uwagi będą dla niego wskazówką w dalszych działaniach.














