
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBył już wcześniej karany, między innymi za usiłowanie gwałtu. Na pytania dziennikarzy kazał im wyp.....ć.
Zbrodnia planowana od miesięcy i niejasny motyw. Przesłuchanie Mateusza G. w chojnickiej prokuraturze przyniosło nowe fakty. 27-latek podejrzany o zabójstwo 75-letniego taksówkarza przyznał się winy. Zaprzeczył, by zabójstwo miało motyw rabunkowy.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz G. przyznał się do zabójstwa taksówkarza. Wyjaśnił, że planował to od kilku miesięcy. Zaprzeczył, aby po zabójstwie zamierzał dokonać kradzieży samochodu marki Mercedes, stanowiący własność pokrzywdzonego. Przedstawił swoją wersję zdarzenia, iż powodem zabójstwa pokrzywdzonego był fakt, że pokrzywdzony miał wyrządzić kiedyś krzywdę jakiejś kobiecie, ale tej wersji nie rozwinął. Odmówił jakiejkolwiek wyjaśnienia tej okoliczności. My w toku dalszego śledztwa oczywiście szczegółowo zweryfikujemy tę wersję.
Mirosław Orłowski
Mówi prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.
Jak wynika z ustaleń podejrzany był na imprezie rodzinnej gdzie pił alkohol. Potem zabrał nóż kuchenny i zamówił kurs do Chojnic. Taksówkarz i napastnik znali się, gdyż już wcześniej korzystał z jego usług. W Młynkach Mateusz G. poprosił o zjazd na parking leśny. Tu zaatakował Kazimierza N. i zadał mu kilka ciosów nożem. Próbował odjechać autem, ale nie miał kluczyka i auto samoczynnie się zatrzymało. Potem zbiegł i został w sobotę po południu zatrzymany w Gdańsku. Miał wtedy we krwi około pół promila alkoholu. Będzie też ustalane, czy był pod wpływem narkotyków. Mateusz G. był kilkukrotnie karany przez sąd, w tym za usiłowanie zgwałcenia.
Na przestrzeni od 2018 roku do ubiegłego roku skierowaliśmy przeciwko niemu cztery akty oskarżenia o przestępstwa przeciwko mieniu. Jedno z przestępstw polegających na niezatrzymaniu się do kontroli w czasie jazdy przed funkcjonariuszem policji, a w 2018 roku skierowaliśmy przeciwko niemu akt oskarżenia o usiłowanie zgwałcenia mieszkanki Czerska. Sąd wymierzył mu za popełnienie tego przestępstwa karę roku pozbawienia wolności. W chwili obecnej w Sądzie Rejonowym w Chojnicach toczy się jeszcze jedno postępowanie, dotyczące kradzieży z włamaniem na szkodę członków jego rodziny.
Mirosław Orłowski
Do sądu trafił wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Z kolei jutro odbędzie się sekcja zwłok ofiary.
Podczas doprowadzania do prokuratury dziennikarze pytali 27-latka, czy coś powie. Kazał im tylko wyp….ć.
Słuchaj w: