Początkowo pomysł miał duże poparcie społeczne, ale teraz pojawiają się pierwsze głosy krytyki. Mowa o koncepcji postawienia dużej fermy kur w gminie Miastko. W okolicach Kamnicy i Toczenia miałoby stanąć ponad 20 kurników. Obiekty byłyby rozlokowane na blisko 400 hektarach. Inwestor Adam Stec przekonuje, że ferma byłaby nowoczesna i nie generowała uciążliwych zapachów. Podobny obiekt tej samej firmy wizytowały już władze Miastka oraz sołectwa Kamnica. W piątek (22.05) w trakcie obrad Komisji Budżetu, Rozwoju Gospodarczego i Gospodarki Komunalnej inwestor przedstawił swój pomysł władzom i mieszkańcom. Część zainteresowanych była zdecydowanie przeciwna:
Ten teren: Toczeń, Krzeszewo to są cztery rodziny, cztery domy i wszyscy jesteśmy w 100% na nie. Bezpośrednio z tym po prostu będziemy sąsiadować. Nie chcemy zmian, pracować tam nie będziemy. Żyje nam się dobrze, byliśmy pierwsi i nie potrzebujemy tego i chciałem tylko po prostu powiedzieć, że tamta strona, Toczeń, Krzeszewo, wszyscy mieszkańcy bezpośrednio sąsiadujący są na "nie".
Mówił jeden z mieszkańców.
Koncepcja budowy kurników jest na wczesnym etapie. Władze Miastka oraz część radnych przychylnie odnoszą się do pomysłu. Głównym argumentem jest stworzenie miejsc pracy.
Dowiedz się więcej:
Inwestor z regionu chce postawić w gminie Miastko ponad 20 kurników. Inwestycja na powierzchni blisko 400 hektarów ma zwolenników, ale przeciwna jest część okolicznych mieszkańców. Szeroka dyskusja na temat pomysłu odbyła się w piątek w miasteckim ratuszu. Przysłuchiwał się jej reporter Weekend FM Stanisław Kamiński.


















