Człuchowska prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień przez byłego burmistrza Czerska. Śledczy przez kilka miesięcy badali dwa wątki sprawy z zawiadomienia obecnego burmistrza Czerska. Pierwszy dotyczył wydania decyzji o warunkach zabudowy dla działek, których Przemysław Biesek-Talewski był współwłaścicielem, a nie wyłączył się z tej procedury. Drugi wątek to zakup od czerskiej parafii nieruchomości bez operatu szacunkowego, negocjacji i zgody Rady Miejskiej. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.
Po dokonaniu analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci dokumentacji uzyskanej z Urzędu Miejskiego w Czersku oraz zeznań przesłuchanych świadków, nie stwierdzono podstaw do przedstawienia komukolwiek zarzutów. Wobec czego z końcem marca tego roku zdecydowano o umorzeniu śledztwa, wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Śledczy ustalili, że w kwestii decyzji zabudowy urzędnicy mieli opinie radcy prawnego, że nie ma przeszkód do wydania wspomnianych decyzji. Nie nastąpiła też szkoda dla interesu publicznego. Podczas zakupu działki także nie doszło do złamania prawa. Zgodnie z ówczesnymi przepisami w gminie Czersk, burmistrz mógł sam decydować o nabywaniu nieruchomości. Ponieważ odbyły się negocjacje między gminą i parafią, nie był też konieczny operat szacunkowy.
Postanowienie nie jest prawomocne. Obecny burmistrz Czerska może złożyć zażalenie na decyzję śledczych.














