Subwencja ekologiczna w całości, a nie - jak do tej pory - tylko w jednej trzeciej. Gmina Chojnice postuluje, by nie włączać jej do subwencji ogólnej. To rozwiązanie bowiem podnosi jej dochodowość na mieszkańca, a w następstwie obniża wysokość rekompensaty za posiadanie na swoim terenie cennych przyrodniczo obszarów. Ten wniosek zyskał aprobatę innych samorządowców i został jednogłośnie przyjęty na posiedzeniu Związku Gmin Pomorskich.
- Jest to nowa forma janosikowego, jesteśmy tak bogatą gminą żeby dostać w całości są subwencję ekologiczną. Przecież tereny przyrodnicze chronione, jesteśmy z nich dumni. Ale przepraszam, tam są ograniczenia gospodarcze, tam są ograniczenia funkcjonalne. Promocja promocją turystyczna, ale absolutnie to nie rekompensuje utraconych korzyści z tytułu potencjalnych inwestycji na tych po prostu terenach.
Tłumaczy wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
W ubiegłym roku subwencja ekologiczna dla gminy Chojnice została wyliczona na 4 mln 700 tys. zł. Na konto samorządu, właśnie z powodu włączenia do subwencji ogólnej, wpłynęło tylko 1,5 mln zł.
Postulat gminy zostanie teraz za pośrednictwem Związku Gmin Pomorskich przekazany rządzącym.














