Budowa spalarni odpadów przy ZZO w Nowym Dworze pod dużym znakiem zapytania. Inwestycja, przeciw której zresztą protestują okoliczni mieszkańcy, po raz drugi nie ma zgody Enei na odbiór prądu, który mogłaby wytwarzać. Informację o tym stanie rzeczy przekazał na dzisiejszej sesji (27.03) jeden z udziałowców ZZO, wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Enea uzależnia wyrażenie zgody na odbiór prądu warunkowo, że ZZO rozbuduje główny punkt zasilania naszego regionu, miasta przy ulicy Przemysłowej za wartość 16 milionów złotych, czyli nie ma ani jednego megawatogodziny. Co to oznacza? To oznacza, że projekt spalarni umiera śmiercią ekonomiczną.
Podsumował wójt.
Jego zdaniem, w tej sytuacji szanse na inwestycje są mizerne, a planowane na kwiecień spotkania z protestującymi - bezprzedmiotowe.
- Ten projekt nie zepnie się biznesowo - komentuje Zbigniew Szczepański.














