Burmistrz odpowiada na skargę opozycyjnych radnych
„Wyznacznikiem działania WFS-u jest nienawiść” – tymi słowami burmistrz Chojnic Arseniusz Finster odpowiedział na list otwarty radnych Wyborczego Forum Samorządowego skierowany do samorządów woj.
Przypomnijmy, w liście otwartym z końca marca opozycyjni radni Rady Miejskiej Chojnic skarżyli się na „niestosowanie się władz do norm systemu demokratycznego”. Przypomnieli przy tym niewpuszczenie radnych na obrady Młodzieżowej Rady Miejskiej i spotkanie z wicepremier Izabelą Jarugą Nowacką. Zarzucili też burmistrzowi niewyciągnięcie konsekwencji w stosunku do dwóch prezesów spółek miejskich, z których jeden prowadził samochód będąc pod wpływem alkoholu, a drugi nieprawnie pobierał odciski palców od swoich pracowników.
Burmistrz, odnosząc się do zarzutu o niewpuszczenie radnych na obrady Młodzieżowej Rady Miejskiej, odpowiada, że „jego zdaniem Panowie z WFS-u byli wulgarni i niebezpieczni”.
Broni też swoich podwładnych, uznając, że pierwszy z nich kierując pod wpływem alkoholu, nie był w pracy, a poza tym o jego odwołaniu decyduje nie on sam, tylko Zgromadzenie Wspólników. Natomiast drugi zachował się co prawda „niefrasobliwie”, ale przeprosił za swój czyn, a prokuratura nie dopatrzyła się winy.
„Nie zamierzam tłumaczyć się z inwektyw, jakimi mnie obrzucono. Ci Panowie już od siedmiu lat są moim „sądem i prokuratorem” – krytykuje w swoim liście radnych WFS-u burmistrz Finster













