3 miliony 600 tysięcy złotych otrzymał powiat sępoleński na ten rok z rządowego funduszu obrony cywilnej i ochrony ludności. To o około 200 tysięcy złotych mniej, niż w zeszłym roku. Pieniądze maja być rozdzielone na poszczególne gminy powiatu, a wnioski o ich wydanie mają trafić do wojewody w połowie marca.
"Pieniędzy jest mniej, bo nie mamy żadnej infrastruktury krytycznej" - mówi Weekend FM starosta sępoleński Jarosław Tadych.
To są tego typu jak szpitale wojewódzkie, kliniki, obiekty natowskie. My tego nie mamy i stąd te przeliczniki są po prostu dla tych miejscowości, baz wojskowych. Nasze wojsko nie stacjonuje na naszym terenie i stąd mamy taką kwotę, jaką mamy, a te powiaty, gdzie te instytucje, o których mówiłem, są, one mają po prostu większe niebezpieczeństwo i stąd idzie tych środków do nich więcej.
Powiat sępoleński ma już także gotowy projekt budowy magazynu obrony cywilnej z funkcją schronu, który ma wytrzymać konwencjonalny atak rakietowy z powietrza. Kosztorys opiewa na około 14 milionów złotych, których powiat sępoleński nie ma.
Chcieliśmy, taki cel mieliśmy tylko jako powiat, żeby w ciągu dwóch lat to wybudować, tak natomiast patrząc na środki, które mamy, oczekujemy jeszcze dalszych jakichś tam możliwości pozyskania tych środków. Mają być środki z KPO też dedykowane na obronność. Wiem, że jakieś środki mają być na te cele obronne też z puli marszałka.
Mówi starosta Jarosław Tadych.
Więcej na ten temat:
3 miliony 600 tysięcy złotych z rządowego funduszu obrony cywilnej i ochrony ludności otrzymał powiat sępoleński na ten rok. To o 200 tysięcy złotych mniej, niż w roku ubiegłym. Oprócz tego gotowy jest już projekt budowy magazynu obrony cywilnej z funkcją schronu, na który potrzeba około 13 - 14 milionów złotych. Tymczasem na terenie powiatu sępoleńskiego nie ma żadnej infrastruktury krytycznej, co ma swoje dobre i złe strony.
O tym wszystkim ze starostą sępoleńskim Jarosławem Tadychem rozmawia Maciej Bór.














