Pikieta przed czerskim ratuszem oraz wystąpienie podczas sesji Rady Miejskiej w Czersku. W ten sposób mieszkańcy Rytla oraz aktywiści ekologiczni protestowali dzisiaj (25.02) przeciwko ewentualnej rozbudowie zakładu Kronospan w Rytlu. Wniosek o zwiększenie powierzchni przedsiębiorstwa o 15 hektarów obecnego lasu złożono do Planu Ogólnego Gminy Czersk. Przeciwko pomysłowi od stycznia są mieszkańcy i nie tylko. Grupa osób z transparentami zgromadziła się dzisiaj przed urzędem miasta.
Potencjalne zyski dla gminy z tej inwestycji, nie przewyższają wysokich kosztów społecznych i środowiskowych. Czy w środku lasu i ważnej strefy przyrodniczo-ekologicznej, ma stać wielki kompleks przemysłowy? Tak jak w Szczecinku lub w Mielcu? Czy państwo chcieliby zostawić po sobie to jako spuściznę dla kolejnych pokoleń?
Mówiła Urszula Karnowska, mieszkanka Rytla-Dworca.
Główne argumenty to hałas, zapylenie, ruch ciężarówek i utrata walorów turystyczno-przyrodniczych okolicy.
Protestujący dostali także zgodę na wystąpienie podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej, gdzie powtórzyli swoje argumenty radnym. Do sprawy odniósł się burmistrz Czerska. W oświadczeniu stwierdził, że trzeba znaleźć równowagę między środowiskiem a rozwojem gospodarczym.
Jeżeli ma być rozwój, to pod warunkami. Jeżeli teren zostanie przeznaczony pod funkcję produkcyjną, to po pierwsze musi zostać zachowana część zieleni jako bufor. Po drugie, musi być zapewniona kompensacja przyrodnicza. Po trzecie, musi być pełna transparentność pomiarów środowiskowych. Po czwarte, musi być pełna społeczna kontrola każdego procesu. Po piąte, musi być realna korzyść dla mieszkańców.
Warunkował burmistrz Czerska Daniel Szpręga.
Włodarz zapowiedział powołanie zespołu roboczego w sprawie potencjalnej inwestycji. Ma się składać z mieszkańców, przedstawicieli nadleśnictwa, organizacji proekologicznych, władz gminy i inwestora.



















